Na Waszym miejscu mocno trzymałbym się za portfele, bo REINFECTION znowu jest w pędzie, na razie plując małymi kawałkami w postaci splitów i epek, ale na horyzoncie pojawia się nieuchronnie zbliżająca się wizja drugiego, duuuuużego albumu. I tu łapcie się za dupska które zostaną skopane boleśnie. Pamiętacie tornado nad Nowym Orleanem? Według wszelkich znaków na niebie i ziemi, będzie masakra!!!
"Jaśku, nareszcie jesteś" - jako rzekł Pawlak do swojego brata
powróconego z USA w sławetnej, polskiej komedii. Stary, pewnie zdajesz sobie
sprawę, że chyba wszyscy sobie lachę położyli na REINFECTION względem
dalszej działalności zespołu, a tu bum - witaj wśród żywych! Whats up?
Witam. REINFECTION wróciło na deski sceniczne. Cieszy mnie, że wielu ludzi
lubi ten fakt. Zaskoczenie? Wiesz, my sami jesteśmy zaskoczeni. Nadal
działamy i to sie liczy. Taki fajny sposób na przełamanie monotonii życia
hehe.
Powrót jak najbardziej udany, ludziskom michy się ucieszyły, tylko
dlaczego nie pełny album, a dyskografia na jednym krążku? Próba sił po
długiej przerwie czy co do cholery he he?
Nie byliśmy gotowi na nagranie pełnego albumu. Wszystkie utwory, które są
przeznaczone na nowego długograja muszą być bardzo dobrze skomponowane, a to
zajmuje troszkę czasu. Trzeba przemyśleć wiele rzeczy. Kto wie, może to
będzie nasza ostatnia płyta, a może nie he...he... My wychodzimy z
założenia, że tyle jesteś wart ile twój ostatni występ. Nowa płyta będzie
dobra. Uważam, że "Peace Through Killing" była perfekcyjną płytą
przypadającą na ten okres w historii zespołu. Ablated nie istnieje, a do
tego jest wielu ludzi którzy nie znają jeszcze zespołu, wiec? Goregiastic
zaproponowało to rozwiązanie i my sie zgodziliśmy. Płyta jest mocna.
Zdaję sobie sprawę, że to pytanie może trochę trącić banałem, ale czy
dało się odczuć, że maniacy czekali na taką wiadomość jak ta o Waszym
powrocie? Wszyscy trochę się zastanawiali, jak to będzie wyglądało, w końcu
jak się nie mylę, rezydujesz na co dzień za oceanem.
W związku z tym, ze ja jestem w Los Angeles, nie mogłem tego odczuć. Musze
powiedzieć, że sklepy tutaj sprzedają nasze nowe produkty w całkiem
zaskakującym tempie. Jestem w Polsce dwa razy w roku i wtedy składamy
wcześniej przygotowane pomysły. Pewne kwestie są tak dobrze przemyślane
przed naszym spotkaniem, że w jeden weekend czasami składamy nawet dwa
całkiem nowe utwory, potem tylko dodajemy kilka małych kruczków i tyle.
Zespół jest bardzo produktywny nawet jak na stan w jakim sie obecnie
znajdujemy. Wydawnictwa mają miejsce, kilka koncertów również. Będzie duża
płyta - będzie duża trasa.
"Peace Through Killing" to nie jedyne wydawnictwo REINFECTION po
powrocie. Dochrapaliście się już bowiem świeżutkiej siedmiocalóweczki
"Secondary Damage". Co to za stuffik człowiecze i dlaczego go jeszcze nie
słyszałem he he? Wiem, że Total Death/Grind massacre, słów kilka w temacie
nie zawadzi zamienić.
To że tego wydawnictwa jeszcze nie słyszałeś to jest tylko i wyłącznie Twoja
wina. Materiał jest nadal dostępny. Są to cztery nowe utwory. Cóż mogę
powiedzieć, masakra ot co. Bardzo szybki, ciężki i brutalny stuff.
Displeased dopilnowało, żeby ta epka prezentowała się bardzo profesjonalnie -
czarny vinyl. Bardzo mocna pozycja w dyskografii zespołu.
Wspomniałeś mi niedawno, że po drodze do nagrań dużego, nowego albumu,
szykujecie jeszcze wspólne uderzenie ze SCREAMING AFTERBIRTH dla francuskiej
Cursed Surgery Productions. Będzie to nowy materiał, czy kilka starszych,
odgrzanych ponownie rzeczy plus ewentualnie koncertowe specjały, tak dla
zaznaczenia swojej bytności? Czy może mała próbka nowego potencjału?
Mała próbka nowego potencjału została zawarta na "Secondary Damage". "Grind
- live" będzie zawierała trzy utwory nagrane na żywo we Francji w lutym
2005. Bardzo fajna pozycja, dobry dźwięk, dobrze odegrany stuff i koncertowa
atmosfera na czarnym vinylu. Czego więcej można oczekiwać?
Wakacje, to ma być ważna data w Waszym kalendarzyku płodności, bo
wreszcie prace nad nagraniami pełnego krążka ruszą z miejsca. Wspomniałeś o
Izabelin Studio z Andrzejem Karpiem za gałkami. Czemu znowu macie zamiar sprawdzać
polskie studio? Chodzi tylko o fundusze, czy o powalający efekt, jaki miała
"They Die For Nothing"? Będzie masakra, bo inaczej się nie da - ale co, jak,
dlaczego i z czym się to je?
Z naszym grafikiem daty i terminy są na razie nadal spontaniczne. Plany na
wakacje zostały przesunięte do zimy. Wiesz tęskni mi sie za śniegiem i zima,
bo tu jest bardzo gorąca przez cały rok. Rudolph pracuje teraz nad muzyka do
filmu i ma zajęty grafik również kilkoma reklamami w telewizji, Misiek
nagrywa z ziomkami z PATOLOGICUM i EPITOME. Ja mam dużo pokazów mody w LA
nad którymi pracuje i w związku z tym przesunęliśmy plany na ten właśnie
termin. Dobrze się to składa ponieważ stworzy to miejsce na "Grind - live" i
reedycje "Peace Through Killing" w Goregiastic Records. Wszyscy musimy
troszkę poczekać na drugi album. Nagranie zdecydowanie odbędzie się w
Izabelin Studio pod okiem Andrzeja Karpa i Piotra Zygo. Nie ze względu na
fundusze, bo Izabelin nie jest najtańszym studio (godzina kosztuje ponad
100zl plus realizator), a ze względu na efekt. Masz racje będzie masakra!
Przeróbki piosenek NAPALM DEATH i BRUTAL TRUTH na "Peace Through
Killing" to raczej nie przypadek....
Nie. Oba zespoły bardzo wpłynęły na naszą twórczość i to jest swego rodzaju
hołd dla tych grindersow.
"Peace Through Killing" to barwy Goregiastic Records, "Secondary
Damage" to Displeased Records, split ze SCREAMING AFTERBIRTH to francuzi z
Cursed Surgery Productions. Pytanie które chcę zadać wydaje się być
oczywiste. Kogo zatrudnicie do wydania nowej płytki? Zawsze mogę się mylić,
ale taki band jak REINFECTION na brak zainteresowania ze strony labels,
raczej nie powinien narzekać. Mam rację?
Zainteresowanie jest. Jeszcze nie podjęliśmy żadnych rozmów z wytwórniami
odnośnie nowej płyty.
Nie tylko wydajecie, ale również widać i słychać Was na koncertach. Na
razie pustoszycie ziemie nam obce, ale mam nadzieję, że o krainie Polandu
nie zapomnieliście, i jakaś krucjata przez co większe aglomeracje tego kraju
jeszcze się nadarzy?
Gramy tam gdzie nas chcą. Jeżeli w Polsce organizatorzy zapewnią nam dobre
warunki to z wielką przyjemnością zagramy. Jak na razie tak się nie stało. Mi
również jest przykro. Czy w przyszłości zagramy w Polsce? Chciałbym
powiedzieć, że tak, ale niczego zagwarantować nie mogę.
Podobno Rudolph to całkiem zabiegany muzyk. W niejednej reklamówce
leci jego podkład. Misiek - wiadomo - EPITOME i PATOLOGICUM. Ty na wygnaniu,
kręcisz czasem gałkami na większych imprezach. Co najciekawsze, jest w tym
czas dla REINFECTION, a efektu są namacalne. Dzieli Was spora odległość, a
jednak się dogadujecie...
Atmosfera w zespole jest w tym momencie na wagę złota. Dogadujemy się
wspaniale. Każdy ma swoje życie. My wszyscy jesteśmy bardzo otwarci umysłowo
i chcemy robić wiele rzeczy. Nigdy nie ograniczymy sie tylko do jednej
działalności, czy też jednego hobby. Wszyscy słuchamy różnej muzyki, żyjemy
w różnych zakątkach świata, doświadczamy różnego rodzaju rozmaitych rzeczy.
REINFECTION to czas na relaks, imprezę, mały wypad do Francji czy też
Niemiec. Jest fajnie. Zdecydowanie w przyszłości spędzimy więcej czasu
realizując sie w tym właśnie projekcie, ale teraz jest czas na coś innego.
Ja uważam, że w życiu każdy powinien mieć czas na wszystko i doświadczyć
dosłownie wszystkiego.
Dzieli Was spora odległość, a jednak widać że się bez bólu
dogadujecie - bluzgi wirtualne tak nie bolą jak na żywca he he. Jak wiążecie
koniec z końcem twórczej pracy? Kto montuje gros materiału dla zespołu, a
kto ma tylko obcykać szczegóły? Kompy pewnie nie stygną co?
Wszyscy mamy masę gotowych pomysłów gdy się spotykamy na próbach. Twórczość
w zespole ma sie dobrze. Wkrótce tego efekty będą słyszalne.
Łoki, na dziś styknie chyba pitolenia, trzeba słowa w czyn obrócić. Mówię na razie, ale nie "żegnaj" he he mam nadzieję. Do następnego brachu!
Do następnego.
-
Skowron
Ps. Zdjęcia zespołu pochodzą ze strony Soul Grinding Festival. Ich autorem jest Thomas Werr - www.soulgrindingfestival.com
|