TARAN z pewnością, nie jest kolektywem ładnie uczesanych kolesi. Ta horda bez problemu zmąci Wasz spokój wewnętrzny, ciągnąc w stronę ścieżki lewej ręki. To nie zabawa w chowanego, tylko ciężko i pewnie stawiane kroki, ku piekielnym bramom!!!
Hail piekielniku! Zastanawiam się, od czego by tu zacząć ten wywiad? Czy już z miejsca słać ci peany, czy jeszcze się trochę wstrzymać, przynajmniej do kolejnego natarcia TARANa?! Rzuciło mi się w oczy kilka recek waszego materiału, i kurwa jak na ten smutny kraj, nie widziałem żadnej negatywnej. A może nie czytam "fachowej" prasy he he?
Hail Satan! Wszelkiego rodzaju peany zostaw ewentualnie na przyszłość, cieszy nas pozytywne przyjęcie przez prasę podziemną, ale doskonale zdajemy sobie sprawę że "Storming the house of God" to tylko wątły początek naszej drogi. To pierwszy cios w twarz wszelkich obłudnych religii, nihilistyczna propaganda wymierzona w bezmyślną masę ludzką....
Nie ma co tu ciebie molestować o jakieś bio, bo pewnie takowego nawet nie ma, ale powiedz mi brachu, mało ci było napierdalania w EBOLA? Tak cię swędzi, że spłodziłeś takiego bękarta jak TARAN?
Widzisz , generalnie od początku swojej przygody z metalem byłem bardziej "skierowany" ku mrocznej odmianie tej muzyki, nie fascynowały mnie jakieś pieśni o smokach czy problemach socjalnych, odkąd pierwszy raz zapoznałem się z dopiero co wydanymi albumami "Under a Funeral Moon", "Unholyunion", czy "Blood ritual", wiedziałem jakiej odmianie muzyki zaprzedam duszę, oczywiście wierny jestem również Death Metalowi, tutaj nie ma miejsca na podziały. Najpierw była EBOLA, podobne nastawienie do ideologii i muzyki i jest zajebiście, ale gdy poznaliśmy się z Nechristem i odkryliśmy, że mamy podobne spojrzenie na Black Metal i ideologicznie nasze przekonania były podobne, nic nie stało już na drodze do urzeczywistnienia tego co już od dawna tkwiło w naszych umysłach, tak powstał TARAN, nie święte przymierzę zjednoczyło mnie i Nechrista w Noc Walpurgii 2002 roku anno bastardi. Potem dołączyli do nas Ialbaoth i Venr. Razem tworzymy monolit i mimo że czasami mamy różne zdania na pewne sprawy, jesteśmy jednością.
"Storming The House Of God" to sześć plugawych i bluźnierczych hymnów, które chyba wyraźnie rozwiewają wątpliwości, iż w black metalu, da się jeszcze zrobić coś sensownego. Bez udziwnień, czy nadętych innowacji, lecz z rasową siarą. Jak ty sam, jako autor "Storming The House Of God" odbierasz ten stuff? Stawiasz sobie jakieś wykrzykniki, kiedy słuchasz tego materiału?
Przede wszystkim muzykę na debiucie stworzył w głównej mierze Nechrist przy udziale Venra i Ialbaotha, więc im się należą słowa uznania, ja odpowiadam za teksty które uzupełniają naszą dzieło. Jako współtwórca całości, nie mogę o "Storming..." rzec niczego złego, nagrywanie tego materiału było naszym nie tylko debiutem muzyczny, ale też debiutem w studiu, uzyskaliśmy to co mogliśmy uzyskać w zaistniałych warunkach, jedyne co teraz mnie trochę irytuję to mimo wszystko za klarowne brzmienie, ale na najnowszym materiale już w tej kwestii poszliśmy do przodu. My z pewnością nie gramy oryginalnie, ale i nie mieliśmy takich założeń. Black Metal absolutnie nie musi i nie powinien być udziwniany nie wiadomo jak, tam muzyka jest współgrającym tłem do przekazania propagandy, wszyscy którzy sądzą inaczej są skończonymi idiotami i powinni przestać plugawić tą sztukę. A że często jest tak że indolencja muzyczna, nie idzie w parzę z przesłaniem to już inna sprawa.
"Storming The House Of God" został wydany przez Vatican Porn Factory. Pytanie jest jedno - czy to label tylko na potrzeby TARANa? Czy może pod strzechą tej firemki, zagnieździło się zło, które zechcecie uwolnić niekoniecznie, w postaci autorskich kompozycji? Ciągnie cię w stronę wydawcy?
Błąd! "Storming the..." zostało wydane na początku roku przez OLD LEGEND PROD., VPF stworzyło promocyjne kopie które zasiały terror wśród edytorów zinów i miały za zadanie zainteresować jakąś wytwórnię. Jak na razie VPF to tylko to wydawnictwo oraz organizacja koncertów w Zielonej Górze, być może w przyszłości Venr który jest odpowiedzialny za to przedsięwzięcie. będzie wspierał zespoły zrzeszone w Z.G SLAUGHTER, czas pokaże.
TARAN i EBOLA - to dwa zespoły w których maczasz swoje wredne paluchy, a uściślając, w obu użyczasz swojego gardła. W obu robisz kawał solidnej roboty na wokalu, ale forma jest zupełnie odmienna. Jakiś multiwokalista z ciebie czy jak hie hie?
Dzięki za słowa uznania pod adresem wokalów które tworzę, wierz mi jednak, że daleki jestem jeszcze od zadowolenie względem swojego głosu, cały czas ćwiczę i cały czas doskonale swój wokal aby w przyszłości był jeszcze bardziej złowieszczy i piekielny, absolutnie nie sprawia mi problemu wydawanie tych dźwięków które słyszysz na materiałach obu zespołów, nie przeczę jednak że przekład się to na mniejszą odporność na choroby, ale cos kosztem czegoś....
Wyjaśnij wszystkim, czy TARAN to chwilowy kaprys, przejaw większej ilości wolnego czasu, czy jest to w 100%-tach normalnie funkcjonujący zespół? A tak przy okazji, co się ciekawego porabiają wasze macierzyste formacje? Zdechu nie przewiduję więc?
TARAN jest całkowicie normalny zespołem i wszelkiego typu domysły iż jest to projekt, są urojeniem! Nie jest to absolutnie przejaw wolnego czasu bo tego i tak mamy mało. Co się zaś tyczy macierzystych formacji, to VOMIGOD cały czas tworzy nowe numery, chłopaki wydają splity i napierdalają swój brutalny gore metal na koncert gdzie niszczą wszystkich ludzi, następny materiał wstrząśnie sceną hehe, EBOLA tworzy, a raczej kończy tworzyć materiał na kolejne wydawnictwo, będziemy szukać wydawcy i wierzcie mi dosyć rejestrowania naszych dokonań z tak nieczytelnymi brzmieniami hehe...poza tym i tak wszystko w ZG niszczy WARFIST, a dlaczego? To już sami sprawdźcie.
Można chyba powiedzieć, że koncerty, to raczej gracie dość często, a przynajmniej tak intensywnie, jak na to pozwala nasze podwórko. Więc piekło nie tylko z płytki, ale również na żywca? Zadowoleni z reakcji oglądających wasze sztuki, czy nuda jak na obradach sejmu?
Jak do tej pory z TARANem zagraliśmy 6 lub 7 sztuk, z pewnością niszczyły koncerty we Wrocławiu, Zielonej Górze i Poznaniu. Mam nadzieję że już niedługo sterroryzujemy parę następnych miast. Koncert TARANa to intensywna nawałnica, piekło w najczystszej postaci!
Tu, na polskiej ziemi, można powiedzieć, że robicie jakąś tam "furorę", no wiesz, masa dobre recki, trochę koncertów, czasem jakiś wywiad wpadnie. Czy zamierzacie pójść za ciosem, i delikatnie przyatakować landy poza granicami naszego państwa? Próbowaliście się już dostukać do jakiejś niezależnej, underground'owej wytwórni, czy na razie luzujecie, a wszystko samo przyjdzie?
Oczywiście wysłaliśmy parę egzemplarzy na zachód, przeważnie były to wymiany z zespołami, choć i parę wytwórni dostało nasz stuff, jak na razie jesteśmy zadowoleni z tego co robi dla nas Lenigard, więc z pewnością rozmowy nad wydaniem kolejnego materiału wpierw będziemy z nim prowadzić. Nie chcemy być częścią wytwórni która nie będzie ideologiczna i szanowana w podziemiu Black Metalowym, a jej właściciel będzie dupkiem, partnerskie stosunki są najważniejsze.
"Under A Funeral Moon" - dlaczego DARKTHRONE?
A dlaczego nie hehe
krótkie pytanie krótka odpowiedź haha, mam nadzieje że po splicie nie spytasz się czemu tym razem GORGOROTH hehe, przede wszystkim dlatego ze wszyscy w zespole wychowali się na tej hordzie i cover jest tylko hołdem dla zespołu, który na pewno wywarł na nas jakieś tam piętno, nic ponad to.
"Storming The House Of God" to ie tylko same riffy i pomysły. To również mocna - przynajmniej jak dla mnie - produkcja. W jakim przybytku rozpusty zarejestrowaliście ten materiał, i dlaczego z Jackiem he he?
Materiał zarejestrowaliśmy w DBX studio, polecił nam je znajomy i myślę że był to trafny wybór, dowodem na to iż jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Jackiem jest nagrany nowy materiał w tymże studiu, nie chcę prorokować ale jest wielce prawdopodobne iż następny twór również będziemy nagrywać w DBX. Jacek jest znany z bardzo dobrej produkcji drugiej płyty THUNDERBOLT, materiałów SALTUSa, SUNWHEELa, WOLF'S MOON czy KATAXU, jest to na pewno rekomendacja dla zespołów Black Metalowych, prawdopodobnie wraz z EBOLA nasz kolejny atak też tam zarejestrujemy, ważne jest to że Jacek stara się pomagać w czasie nagrywania a nie stoi z założonymi rękami, jego sugestie a pro po niektórych "smaczków" na płycie były wprost zajebiste.
Łoki, na razie starczy tego dobrego he he. Myślę, że przyjdzie jeszcze czas na niejedne zwierzenia. Plany, zamiary, oczekiwania, może nowy stuff? Najbliższa przyszłość bro, i błogosławieństwo dla czytelników. Trzymaj się!
Dzięki za wywiad! Wszyscy zainteresowani mogą oczekiwać kolejnego uderzenie już na jesień, gdy czeska LONG AGO RECORDS wyda split Moontower/Taran pod jakże znamiennym tytułem "Devil's Incarnation"!
-
Skowron
|