Nie ważne ile to trwało, najważniejsze, iż w ogóle ten wywiad doszedł do skutku. Dla tych, dla których hałas się nie kończy na dyskografii MORBID ANGEL czy innego CANNIBAL CORPSE, nie ma tajemnicy, że Jacek Sałata to całkiem brutalnie łojąca załoga, nader ciekawie montująca swoje chore kawałeczki, oraz że mają już na swoim koncie kilka naprawdę udanych pozycji. Ba, powiem więcej, całkiem przyzwoicie kopiących po dupie nagrań, wśród których plasuje się również "Metzgore", długograj zespołu, mający swoją premierę jakiś czas temu. JACK SLATER to także polski akcent w postaci Sebastiana. Chłopina już ładnych masę wiosen spędził na obczyźnie, że powoli z ojczystym języki zaczyna być na bakier, ale jeszcze nie do tego stopnia, aby nie szło się dogadać. Postanowiłem zostawić całość, tak jak jest w oryginale, bez zbędnych korekt, poprawy pisowni etc. Wyszło całkiem, całkiem interesująco, a na pewno dość zabawnie. JACK SLATER - chowajcie się babcie, kloszardzi nadchodzą!!!

Pochwa Sobo! Widzę, że nie zapomniałeś ojczystego języka, bo z polskim, radzisz sobie jeszcze bardzo dobrze. Zdarza ci się jeszcze z kimkolwiek pogadać właśnie w tym języku? Czy tylko wymiana meili, umożliwia ci odkurzenie pisowni i wymowy?

Witam serdecznie i pszepraszam mocno za spóźnienie z odpisankiem na pytania. Ojczystego jezyka niezapomniałem właśnie z tego powodu że utrzymoje kontakty do ludzi z kraju. Oprocz tego rozmawjam z moja rowniesz tutaj mjeszkajaca rodzina po polsku. Jezyk to bardzo wazny i bescenny skarb ktory nabiera z wjekiem na wartosci bo im starszy czlowiek tym trudniej sie nauczyc obcego jezyka.

Wasze nowe dziecko, mowa tu oczywiście o "Metzgore" hie hie, jest już od ładnych kilku miesięcy na sklepowych półkach. Możesz zdradzić, jak ludziska zapatrują się na ten brutalny stuffik? Nie chodzi mi tu tylko i wyłącznie o szeroko pojęte media, ale o zwykłych maniax.

Wjec w gruncie rzeczy sa tacy ktorzy nas lubia i tacy kturzy nie. Ale jednak trzeba tu zaznaczyc roznice mjedzy maniakami i mediami z niemiec i zagranicznych rejonow. Mianowicie w niemczech duza czesc "szkopskosci" sie zawiesza z uporem maniaka na czytaniu i interpretowaniu naszych textow zamiast najpierw posluchac muzy i dopiero potem stwierdzic ze mowa jest o jakims tam szatanie ktury ma nizmiernie wielkie uszy.. Duzo naszych recenzij w niemczech opisoje nasze mentalne nastawienie i dopiero potem muzyke. Za granica nie rozumieja textow i muzyka sie nagle staje naiwrzniejsza. Z tego powodu mi sie krytyki zagraniczne bardziej podobaja bo sa zreczowniejsze. Ja (i reszta Slaterow z reszta tesz) uwazam ze texty powinny wzmacniac sile ekspresywna musyki i nie odwrotnie. Ale teraz sproboje odpowiedziec do koca twoje pytanko: Im bardziej undergroundowa publiczosc tym bardziej sie bodobamy. I tak ma byc..

Zadałem ci poprzednie pytanie również dlatego, iż nagraliście kawał brutalnej, ale też i technicznej, zakręconej muzy. Są tacy, którzy wolą was słuchać w wersji live, niż na regularnych krążkach. Jak wypadł "Metzgore" w twoim własnym odczuciu? Jesteś z tej płytki zadowolony, czy według ciebie, kilka elementów nie zostało zrobionych do końca, tak jak trzeba?

Kurwa..kilka elemantow!? Ja bym najchetniej nigdy tej plyty nie wydal. Nieprawda...wydal bym ale barzo duzo rzeczy mi nie odpowiada w tym nagraniu. Z tego wlasnie powodu mamy zamiar nastepnego krazka nagrac w jakims innym - ze tak powiem- lepszym studiu. A z drugiej strony dochodza do tego fakt ze my wszscy sie instrumentalnie wciasz rozwijamy i ze z dnia na dzien inaczej podchodzimy do zjawiska pod tytulem musyka. Z tych powodow bedzemy mieli inne podchodzenie do nastepnych nagran.

Komponujecie bardzo zróżnicowaną muzykę. Wyraźnie widać i słychać, iż nie zależy wam na byciu najszybszym, i najbardziej "pojebanym" zespołem. Sporo kombinujecie, co potrafi w pozytywny sposób zaskoczyć słuchacza. Jakby to powiedzieć - JACK SLATER nie jest typowym zespołem z kręgu Death metalu czy grind, jeżeli wiesz co mam na myśli?

No i tak ma byc. Nie jestesmy typowym zespolem z kregu DEaTH Metalu. Kto by chcial? Szybkosc jest wazna ale nie njwazniejsza. Byc pojebanym rowniesz. Jesli nie chcesz byc nudnym to musisz zaskakiwac sluchacza szczegulnie w miejscach w kturych on tego naj mniej oczekuje nie tracac przy tym na groovje. Wazne mi jest zeby w kompozyciach znaidowaly sie elementy "nowe". Ja chce zebsmy sie wciasz progresywnie dalej rozwijaji. Powtazranie sie jest pierwszym krokiem do smierci. Jednak z drogiej straony gramy Death Metal i dalej bedziemy asz do usranei smierci.

Trochę wkurzający może być fakt, że teksty są w języku niemieckim. W liceum byłem całkiem dobry we władaniu tym językiem, ale po latach, nie potrafię zrozumieć nawet najprostszego zdania hie hie. Mogę się jedynie domyślać, o czym one traktują. A może pokusisz się o ich streszczenie?

A ciekawy jestem czego Ty sie domyslasz. Moze na to pytanie bys raczyl odpowiedziec? Texty sa rozne. Sa surrealne, humoryczne, na serio, straszliwe, bez sensu, po huja, i.t.d. Na pszyklad mamay unwor pod tytulem "Kinderfresser". To po lucku znaczy "dzieciojad". Wjec dzieciojad sobie chuodzi i szuka dzieci do zezarcia smakowitego. W drugiej czesci dzieci sie lekko wkurwjaja i jedza dzeciojada...?

"Metzgore" towarzyszy całkiem ciekawa, i z pewnością nietypowa sesja zdjęciowa. Skąd pomysł na takie ujęcia?

Na zlosc babci. Zeby babcie wkorwic zrobilismy z nas ostatnich kloszardow. Ponure ochydne menelstwo. Dzika holota. Wstyd. Babcie tego ni lubia i kszycza na wnukuw i sa bardzo dotkniente faktem urazy niezmiernej i bolesnej. Jest duzo mozliwosci zloscic babcie. Inne kapele Death Metalu drukuja jakies szatanistyczne obrazki i teksty. Takie metody wkorwiaja szczegolnie babcie katoliczne. W niemczech kosciul (mimo tego ze nawet mamy teraz papierza) jest o wiele slabszy niz w polsce. Wjec trzeba innych metaod szukac zeby taka szkopska babcia tez mogla sie wkorwic niesamowicie. Moja babcia n.p. nie wjezy w boga a wjec sprawa jest dosc prosta. Trzeba ja wkorwic inaczej.

Przed wydaniem nowego krążka, udało się wam zaliczyć dwutygodniowe tour po Europie w nie byle jakim towarzystwie. INCANTATION, DIVINE EMPIRE, BENEDICTION - te nazwy mówią same za siebie. Pytanie zatem jest proste I lakoniczne - jak było?

Nie bylo bo organizatorzy tej turkipod tytulem Bruchtein Tours to takie towarzstwo o ktorym szkoda gubic slow.......Krutko: dla nas tury nie bylo bo organizacja tych specialnych panow ze tak powiem troszeczke nawalila.

Płytkę wydaliście dzięki deal'owi z Cudgel Agency, jak dobrze pamiętam, zagraliście również na Fuck The Commerce, raczej macie zapewnioną reklamę w większych pisemkach. Można by domniemać, że jesteście zadowoleni ze współpracy z tym labelem. A jak jest w rzeczywistości? Zdarzają się jakieś zgrzyty, niepotrzebne tarcia?

Kontrakt z labelem Cudgel Agency byl dla nas sprym krokiem na przod. Label jest maly, biedny i malowplynny ale szczery, undergroundowy i lubiany w krengach maniakow. Niestety nie moga nam placic powaznych sum na reklamy i nie wtryniaja nas na jakies duze festiwale. Ale mimo wszysko gralismy juz dwa razy na Fuck The Commerce. Trzeba w tym momencie pordkreslic ze Cudgel Agency juz nie wspolorganizuia tego festiwalu. Powodem jest znow genialna organizacia i management od panow ud Bruchstein Tours. Ale ta historyjke opowiem przy okazij. Spowrotem do Cudgel Agency. Niema mjedzy nami ani zgrzytow ani zadny tarc. Od czasu do czasu sa dyskusje ale spszeczek nie ma nie bylo i napewno nie bedzie. Cudgel Agency to nie tylko label ale tez i dystrybucja z wybitnym sortymentem i dobrymi cenami. Zerknijcie pod www.cudgel.de

Czasami dobrze jest zapytać muzyka, czy jest w stanie porównać swoje poprzednie albumy, z tym ostatnim. No wiesz - jakie według ciebie są różnice, pomiędzy "Playcorpse" a "Metzgore"? Choćby z punktu retrospektywnego.

Zrobilismy sie dojzali i mamy lepsze wyczucie do muzyki. Kompozycje sa mondrzejsze i pszemyslane i mimo wszystko nie mniej dostepne dla sluchacza. Oprocz tego polepszylismy sie technicznie jako muzycy, mamy lepszy sluch, szybszejsze paluchy, wjeksze huje i wjecej golych bab w backstagu po koncertach. Czego nam wjecej....:) O, jak moglem tego zapomniec: wjecej piwa na raz potrafimy wypic....

Jak się nie mylę, studiujesz muzykę jazz'ową. Czy ma to potem przełożenie na to, co komponujesz dla Jack Slater? Pytam, bo donieśli mi moi informatorzy, że robisz sporą część materiału dla tego zespołu….

Na nowo sie ciekawie kto jest twoim informatorem...Szpieg Deathu? The Spy of Death? Fakt. Studijuje muzyke jazzowa. Jednak nie probuje ladowac jazzu w nasze kompozycjie. Probuje wykozystac rozmaitosc tej bogatej stylistyki w rejonie metalu. Na pszyklad pracuje bardzo chetnie z motywika taksamo w solowkach jak i w riffach. Oprucz tego uwielbiam sie bawic z mikro-timingiem. Wazne dla mnie tagrze sa pszerwy w soluwkach. Pszyklad: wez z twojego regalu 5 kompaktuw metalowych i z kazdego pszesluchaj jedna soluwke. Ile soluwek znajdziesz w kturych sie znajduja przerwy? Prawdopodobnie zadnej...probuje ta tendencje lamac..

Czy Jack Slater jest waszym jedynym zespołem? Podobno Horn ostatnio udzielał się gościnnie w Temple of the Dead.

Tak, Horn troche u nich zamieszal ale tylko sporadycznie. W krotce bedzie tez unieszczesliwial Japanische Kampfhörspiele swoim spiewem. Ja mam rozne projekty jazzowe: Quartet, Trio i Duett. W tym momencie zastanawiam sie czy nie zorganizowac Quintetu z trembaczem, saxofonem, kontrabasem, perkusja i mna na gitarze. Inni narazie nie maja aktywnosci ubocznych.

Wiem, że robicie już materiał na kolejny krążek. Mam nadzieję, że wydacie go jeszcze w tym roku! Jaki to będzie stuff? Macie w zamiarze, dokonać jakichś konkretnych, drastycznych dla waszych fanów i wyznawców zmian? Czy utrzymacie swój dotychczasowy styl?

Juz hyba na ten temat cos skrobnalem. Dalej bedziecie sie od naz mogli spodziewac brutalnego, drastycznego, cholernego, maniakowego, technicznego, sexualnego, nie-politycznego, wkurwjajacego babc, czasami grindowego i przedewszystkim undergroundowego Death Metalu! Nowy material jest jusz prawje skonczony i mysle ze ukaze sie w tym roku..:) W tym punkcie jeszcze raz wielka SORRUWA dla Skowrona za cholerne spoznialstwo. Rok w kturym on mi wyslal ten wywiad jusz dawno minal.....hehehe... Stuffik bedzie bardziej urozmaicony i rozwinienty. Bedzie wjecej zmjan tempa, bedzie jeden bardzo dlugi utworek trwajacy okolo 15 minut. Jakos babcie jusz wkorwimy.....

Czy jako stały mieszkaniec Niemiec, jesteś w stanie nam coś uczciwie polecić z młodych zespołów? Oczywiście, nie mam na myśli Power metalowych wojowników hie hie. A swoją drogą, nie wiesz czemu ten naród tak bardzo przepada za takim chujowym graniem?

Masz na mysli szkopski power? Haha.......no troche to tu tego jest. Ale musze przyznac ze w undergroundzie to tu raczej wjecej twardych kapel. Polecam mjanowite kapele: Guerrilla, Japanische Kampfhörspiele, Excrementory Grindfuckers, Necrophagist, Centaurus-A, Aardvarks, Tears of Decay, Sufferage, Harmony Dies, Mental Aputation, Syre, Profanity, i.t.d.

Łoki doki. Jak wyglądają wasze plany na najbliższe miesiące? Na koniec, możesz pozdrowić rodzinę w Polsce He He, jak ci tu jakaś została. Do następnego razu brachu!

Pozdrawiam Ojca, wujka, ciocie, kuzynke i innych. Plany na najblizsze mjesiace to skonczeyc songwritting dla nowej plyty. Organizatorzy festival!! Skontaktujcie nas jak chcecie naz na waszym festivalu. Prosze spojrzec na www.jack-slater.de

. Dziekuje za wywjad! No i nie zapomnijcie powkurwiac babci! Czolem, Sobo

-

Skowron




Š Born To Die'zine